Legenda ożywa na nowo!
Po meczu z Limanovią powiedzieli..
2019-10-28 10:59

Sobotnie spotkanie Jaskółek z drużyną Limanovii zakończyło się remisem 2:2. Co po meczu w Limanowej powiedzieli zawodnicy Unii? Zapraszamy do lektury wypowiedzi pomeczowych.

Szymon Adamski: "Mecz niestety nie ułożył się tak jak sobie zakładaliśmy, bo już na początku spotkania przegrywalismy 1-0. Uważam jednak, że przy wyniku 0-0 jeden z zawodnikow gospodarzy zagrał piłkę ręka we własnym polu karnym i należała nam się "jedenastka". Stracona bramka spowodowała nerwowość w naszej grze i trochę za szybko chcieliśmy przedostać się pod pole karne rywala. Jako drużyna musimy pracować nad cierpliwością w ataku pozycyjnym. Cieszy fakt, że udało nam się odrobić stratę jeszcze przed przerwą, a mogliśmy jeszcze pokusić się o bramkę do szatni lecz bramkarz rywali kapitalnie interweniował broniąc strzał prosto w okienko bramki. Drugą połowę meczu zagraliśmy już dużo lepiej, spychajac przeciwnika momentami do głębokiej defensywy. Niestety jednak zabrakło nam koncentracji przy stałym fragmencie gry, po którym Limanovia objęła prowadzenie. Ciągle ataki w końcu przyniosły efekt i zdobyliśmy wyrównującą bramkę, po której widać było, że złapaliśmy wiatr w żagle. W 80 minucie kiedy wydawało się, że jesteśmy bliscy objęcia prowadzenia, sędzia pokazał mi drugą żółtą kartkę i musiałem opuścić boisko. Pomimo gry w osłabieniu dalszym ciągu prowadziliśmy grę, a drużyna rywali broniła się bardzo nisko. Wywozimy remis z ciężkiego terenu, bo gra na sztucznej murawie nieco się różni od tej na naturalnej nawierzchni, zwłaszcza, że ostatni raz mieliśmy styczność z takim boiskiem w zimie. Cieszy nas powrót na fotel lidera, ale uznajemy ten mecz jako utratę dwóch punktów. Przed nami rywalizacja z Barcicami, gdzie musimy się przełamać po dwóch z rzędu meczach bez wygranej. Niestety będę w tym meczu pauzował za kartki, ale oczywiście będę wspierać drużynę w walce o 3 punkty."

Paweł Węgrzyn: "Oczywiście nie możemy być zadowoleni z wyniku spotkania, ponieważ przyjechaliśmy do Limanowej po zwycięstwo. Mieliśmy dobry początek, narzucliśmy swój styl stwarzaliśmy spore zagrożenie pod bramką rywala. Póżniej zupełnie niepotrzebnie oddaliśmy pole grając niecierpliwie w budowaniu ataku. Skutkowało to straconą bramką. Po wyrównaniu wydawało się, że udokomentujemy swoją przewage kolejnymi golami, lecz przypadkowa bramka Limanovii znów postawiła nas w roli goniącego wynik. Czerwona kartka nie wpłynęłą korzystanie na nasz rezultat w tym spotkaniu, ale szanujemy ten punkt zwłaszcza, że pozwolil na powrót na pozycję lidera tabeli."

Najbliższy pojedynek drużyna Unii Tarnów stoczy z Barciczanką już w najbliższą sobotę. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 11.

Już dzisiaj serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na 44. Derby Tarnowa, które odbędą się w Jaskółczym Gnieździe 9 listopada o 13.00. Liczymy na Wasz doping i wsparcie, bo #RazemWalczymyOTrzeciąLigę.

Zobacz również